Widziałeś coś ciekawego? Napisz do nas! [email protected]

17 stycznia 2019, imieniny: Marian, Jan, Antoni

Poseł Koźlakiewicz do sąsiadów: Nie bądźcie Państwo obłudnikami
2013-04-02 08:52:04
Wracamy do tematu budowy kurników w gminie Szreńsk oraz protestów z tym związanych. 29 marca na gminnej sesji pojawił się poseł Mirosław Koźlakiewicz. Bardzo ostro skrytykował niektórych radnych, sąsiadów oraz osoby anonimowo komentujące artykuły na mławskich portalach.

Poseł Mirosław Koźlakiewicz (PO) wygłosił dość długie przemówienie. Odniósł się w nim do komentarzy dodawanych anonimowo pod artykułami zamieszczanymi w portalach internetowych. Nazwał je „trywialnymi, prostackimi, a wręcz chamskimi”. Skrytykował też radnych oraz tych mieszkańców gminy, którzy protestują przeciwko rozwojowi hodowli w Szreńsku i jego okolicach.

Przypomnijmy, sprawa nabrała rozgłosu, kiedy tuż przed sesją rady gminy, ponad dwa miesiące temu, Stanisław Nydzyński, prezes Zrzeszenia Hodowców i Producentów Drobiu Północnego Mazowsza, przekazał mediom lokalnym i regionalnym informację, że poseł zamierza wybudować ponad dwadzieścia dużych kurników, które rzekomo wpłyną na zanieczyszczenie środowiska w gminie. Wtedy na sesji posła nie było, co zostało odebrane jako zlekceważenie przez niego całej sprawy.

Mirosław Koźlakiewicz kilka dni później zdementował te informacje, twierdząc, że inwestorem jest jego brat, a on przymierza się tylko do niewielkiej inwestycji na swoim terenie.

Poniżej publikujemy całe wystąpienie posła Mirosława Koźlakiewicza z 29 marca tego roku podczas obrad rady gminy w Szreńsku.

Panie Wójcie, Szanowni Państwo Radni, Szanowni Państwo

Dziś wyjątkowy dzień, drugi dzień Triduum Paschalnego, Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Z tych wydarzeń wyrasta nie tylko nasza wiara, ale i kultura chrześcijańska. Tę kulturę, jako Polacy, przyjęliśmy później niż inne narody europejskie, ale jesteśmy w niej całkowicie zatopieni. To z niej wyrastają nasze korzenie.

Rozważania te zostawiam jednak na inny czas i inne miejsce, tymczasem cieszę się, że mam kilka dni wolnych od pracy w Sejmie i mogę być dziś obecny na sesji rady naszej gminy. Zapewne to Państwo wiecie, że poseł nie może pojawiać się na każde zawołanie. Winien przede wszystkim rozliczać się z czasu pracy w Sejmie, co też nie zawsze jest możliwe, a to właśnie z tego powodu, że chcemy być również obecni na takich spotkaniach jak to dzisiejsze, chociaż często koliduje to z terminami posiedzeń sejmowych. Dlatego też nieprawdą jest, że stchórzyłem i że czegokolwiek obawiałem się wówczas, kiedy nie mogłem być obecny na którejś z wcześniejszych sesji, jak to pisano w sposób trywialny, prostacki, a wręcz chamski, na różnych portalach. W tych żenujących komentarzach pod różnymi artykułami, nie ma szacunku do człowieka i języka polskiego, a zwłaszcza do zasad jego ortografii. To autorzy tych komentarzy są tchórzami, bo ukrywają się pod śmiesznymi pseudonimami, nie mając odwagi podpisać się własnym nazwiskiem.

Nie mam się czego bać i czegokolwiek wstydzić. Nigdy ani ja, ani moi rodzice na nikogo nie donosili. Moja śp. Matka mówiła, że donosy, podjudzanie są czymś obrzydliwym, nie godnym przyzwoitego człowieka. To przez zawiść, podłość i donosicielstwo, po wyzwoleniu, została wymordowana siedmioosobowa rodzina Jej matki, tylko dlatego, że przyszedł czas, kiedy komuniści likwidowali przedwojennych urzędników, a mąż ciotki mojej Matki, był ostatnim przedwojennym komendantem policji w Mławie. Zamordowano nie tylko jego, ale dzięki wskazaniom tzw. życzliwych czyli donosicieli, również jego całą 6-osobową rodzinę.

Nie piszę na nikogo donosów do Prezydenta, Marszałka Sejmu, Premiera, Ministrów, CBA, Komendy Głównej Policji i innych instytucji, a przecież wiem, że takie donosy, także od mieszkańców tej gminy, są przeciwko mnie kierowane do wymienionych urzędów i z tego to powodu nękają mnie liczne kontrole.

Nigdy nie uwiodłem dwunasto lub trzynastoletniej dziewczynki. Wiemy, że taki haniebny przypadek miał miejsce w naszej gminie, choć wszyscy udają, że o tym zapomnieli. Nikomu złośliwie nie wyrządziłem krzywdy, przeciwnie, dziesiątkom, jeśli nie setkom ludzi pomagałem.

Byłem zaczynem powstania wielkiej dziś firmy Cedrob, która zatrudnia blisko 1600 osób, a z współpracującymi z nią fermami blisko 2500 osób. Każdego miesiąca, w tej szeroko pojętej organizacji, przeznacza się więc około 10 milionów złotych na wypłaty dla pracowników. Dziesiątki milionów przeznacza się także na różne podatki. Tysiące gospodarstw, nie tylko z Mazowsza, dostarcza zboża do mieszalni pasz. Dziesiątki innych dużych firm współpracują z Cedrobem, co oznacza, że następne tysiące ludzi znajdują zatrudnienie.

Byłem orędownikiem i dopilnowałem tego, aby w Mławie i Ciechanowie powstała wyższa uczelnia. To z tych terenów setki młodych ludzi, często waszych bliskich, może nieodpłatnie studiować. Jestem przewodniczącym Konwentu tej uczelni i cieszę się bardzo, że niezamożna młodzież wiejska ma także szansę na poszerzenie swoich horyzontów.

Byłem inicjatorem wielu innych przedsięwzięć, o których prawdopodobnie Państwo nie wiecie, chociaż korzystacie z ich dobrodziejstwa. Wspomnę choćby o Archiwum Państwowym w Mławie, które było do likwidacji, a teraz jest rozbudowywane. Ma ono ogromne znaczenie dla naszego regionu.

Wspieram naszego proboszcza i myślę, że uda się nam pozyskać na początek ok. 100 tys. zł. na ratowanie zabytkowej dzwonnicy, która teraz służy bezdomnym psom jako schronienie.

Kto w naszej gminie pamięta, że asfaltowa droga w Kunkach łącząca tzw. szreńską i radzanowską drogę, została sfinansowana w 30 % przeze mnie, a teraz ani poprzedniego, ani obecnego wójta nie mogę uprosić, aby ją naprawiono. A przecież korzystają z niej mieszkańcy co najmniej dwóch gmin (wykorzystując skrót), a także komunikacja autobusowa. Kto wie, że prawie kilometrową drogę gminną, utwardzam z własnych środków, a przecież wiem, że rolnicy nękają wójta, aby utwardzał im drogę nawet do pastwisk.

Nie chcę dalej mówić o swojej społecznej aktywności, ale czy to o czym dotychczas mówiłem ma być powodem do lęku i wstydu?

Niektórzy z państwa, oskarżają mnie fałszywie, że buduję ogromne fermy na terenie naszej gminy. Mówiłem o tym wielokrotnie, że to nieprawda, ale z drugiej strony dlaczego mam nie inwestować we własnej gminie, choć od lat nie wybudowałem tu ani jednego budynku. Dlaczego, choć mieszkam w tej gminie od urodzenia, mam nie rozwijać swojej działalności? Jest tu Pani sołtys z mojej wsi i może potwierdzić, że niektórzy rolnicy mieli kiedyś 2,3 krowy mleczne, a mają ich teraz 30 albo 40, czyli zwiększyli pogłowie kilkunastokrotnie. A ja, który odziedziczyłem w latach 80-tych największe wówczas gospodarstwo w okolicy, mam stać w miejscu tylko dlatego, że komuś tak się podoba?

Szczerze mówiąc, już wcześniej zauważyłem atmosferę niechęci do mojej osoby, więc wolałem inwestować w innych gminach, ale to wcale nie znaczy, że nie mam prawa tego robić we własnej.

Niektórzy radni i mieszkańcy gminy skarżą się na uciążliwość zapachową hodowli. Jest to wręcz zabawne. Mieszkam w miejscu, gdzie 4 metry od mojego domu jest zlokalizowana obora jednego sąsiada, a po drugiej stronie domu jest odległa o 20 metrów obora drugiego sąsiada, w której jest blisko 50 stanowisk dla krów. Trzy metry od ogrodzenia mojego domu, leży przez cały rok ogromna sterta obornika, wyrzucana przez mojego sąsiada.

Czy kiedykolwiek wywoływałem z tego powodu awanturę, choć nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo uciążliwe? Nie podnoszę jednak tego problemu, bo przecież wiem, że mieszkam na wsi.

Przez 20 lat, codziennie rano i wieczorem, sprzątam 50 metrowy odcinek drogi po pędzonych na pastwisko krowach (chociaż sam krów nie posiadam), bo trudno mi jest przez odchody pozostawione przez krowy, wejść na moje podwórko. Często podczas sprzątania narażam się na kpiny i szydercze uśmieszki właścicieli krów. Tym razem jednak zbuntuję się i zwrócę do Pana wójta, aby zmusił właścicieli krów, do choć minimalnej troski o czystość drogi.

Protestujący twierdzą, że ja i inni hodowcy nie spełniamy środowiskowych wymogów hodowli. Kto z Państwa wie, że pierwsze unijne pozwolenie zintegrowane w Polsce, po wejściu do Unii Europejskiej w 2004 r. było wprowadzone właśnie na mojej fermie. W pozwoleniu tym precyzyjnie określone są warunki emisji i zagospodarowania odpadów. Pozwolenie zintegrowane to nie mętne i martwe zapisy, ale wynikający z nich ogromny reżim chowu drobiu, kontrolowany przez sanepid, ochronę środowiska i inne inspekcje, a także jednostki certyfikujące. Z tego tytułu, że korzystam ze środowiska odprowadzam do Urzędu Marszałkowskiego setki tysięcy złotych każdego roku.

Która z ferm tu w okolicy ma takie pozwolenie?! Na pewno nie Pana Nydzyńskiego, który miał kurniki nie tylko w Szreńsku, ale i w Radzanowie, zresztą bardzo blisko zabudowań mieszkalnych.

Leżały tam zawsze sterty obornika pod oknami, co w moim przypadku byłoby nie do pomyślenia. Pan Nydzyński i jemu podobni, zatroszczyli się raptem o mieszkańców gminy i samego Szreńska. Gdzie byli wtedy, kiedy rozbierano piękny ratusz, perłę nie tylko Szreńska, ale i całego północnego Mazowsza. Posadzono na miejscu ratusza grupę zapyziałych drzew udających park, choć niedaleko dogorywał zabytkowy park, z zabytkowymi zabudowaniami. Jestem przekonany, że w tym pseudo architektonicznym zamyśle, chodziło właśnie o to, aby ten zabytkowy park i inne zlokalizowane tam cenne zabytki skazać na zagładę. I tak się stało!

Pan Nydzyński i jemu podobni, których nazwiska nie są warte nawet wspomnienia, robili wtedy partyjne kariery i nie przeszkadzali ograniczonym i pozbawionym jakiejkolwiek wizji zarządcom gminy w ich niecnych działaniach. Prawdopodobnie ochoczo ich wspierali.

Narzekającym i protestującym przeszkadzają zapachy, ale jak tu porównywać te uciążliwości, do uciążliwości choćby rafinerii w Płocku, celulozy w Ostrołęce, zakładów azotowych w Puławach i Tarnowie, a przecież w tych miastach, gdzie funkcjonują wymienione zakłady, mieszkają setki tysięcy ludzi. Czy uważacie Państwo, że są oni mniej wrażliwi na te zapachy i emisję? Czy sądzicie, że żądają zamknięcia tych zakładów? Przeciwnie, cieszą się, że ich firmy ciągle funkcjonują i dobrze się rozwijają. A protestują wtedy, gdy są zamykane, bo wtedy ludzie tracą pracę.

Doskonale wiem również, jak ulice w miastach są zanieczyszczone trującymi spalinami, zawierającymi metale ciężkie. Wiem coś o tym, bo bardzo często stoję w warszawskich korkach i jestem przekonany, że jest to zdecydowanie większa uciążliwość, nie tylko zapachowa, w stosunku do tej jaką muszą znosić mieszkańcy wsi.

Pani Radna Trojanowska protestuje przeciwko fermom, a dlaczego nie protestowała wówczas, gdy w Miączynie funkcjonowały ogromne świniarnie, a setki krów spacerowały blisko zabudowań mieszkalnych, nie mówiąc o tysiącach gęsi, który przebywały bez zadaszenia na pgr-owskich placach, a pióra tych gęsi fruwały po całej okolicy. Synowie Pani Trojanowskiej: Karol i Marcin, a także córka Monika i jej mąż, pracowali albo pracują na fermach.

Jeśli to prawda, że tak wielu mieszkańcom naszej gminy przeszkadzają fermy, to dlaczego kobiety pozwalają swoim mężom, synom albo braciom na pracę przy budowach tych ferm. Wygląda na to, że chciałoby się zjeść ciastko i nie tylko mieć nadal jedno, ale co najmniej ich jeszcze trzy.

Mieszkam na wsi i znam tak samo jak wy tutaj wszyscy siedzący, specyfikę wsi. Pamiętam jak wyglądały i wiem jak wyglądają, często nadal, zabudowania gospodarskie. Kiedyś powszechnie budowane były budynki, w których mieściły się mieszkania wraz z oborami, przedzielone tylko jedną ścianą. Często, aby ułatwić przejście do obory, w ścianie tej wstawiano drzwi.

Panie Andrzejewski, mieniący się wybitnym działaczem i społecznikiem. W jakim pałacu Pan się wychował? Przecież ten dom, a właściwie mieszkanie z oborą, ciągle jeszcze stoi blisko mławskiej drogi. Mieszka tam bodajże pańska siostra czy brat i pańska mama. Niech się pan o nich zatroszczy, a nie marnotrawi czas i energię na zwykłe awanturnictwo.

Pani Radna Jasińska z Kunek, z domu Barańska, której z perspektywy aktualnego zamieszkania w Liberadzu, przeszkadza ferma w Kunkach. Gdzie wcześniej pracowała? Czy to nie właśnie na tej fermie w Kunkach?! A czy to nie u Pani w obejściu leżą olbrzymie sterty obornika, które widoczne są z trasy w Liberadzu? Skąd wzięła się u Pani ta nadwrażliwość na cudze zapachy, a nieczułość na własne? Przecież wiem, że Pani obora to nie perfumeria Chanel. Pan sołtys Staszewski z Liberadza, rolnik, wielki przeciwnik ferm drobiarskich. W pobliżu jego zabudowań też leżą duże pryzmy krowiego obornika. Panie Staszewski, a czy to nie pana mama, zacna zresztą kobieta, siostra Agnieszka, brat Piotr i pana żona nie pracowali na fermie w Kunkach?! Czy wobec tego jest Pan w tych protestach wiarygodny?

Pan Skowyrski Ireneusz, sołtys wsi Rochnia, prowadzi własne gospodarstwo rolne, a jednocześnie protestuje przeciwko rolnictwu. Pracuje Pan również w firmie budującej kurniki. Niech się Pan zdecyduje, a nie stoi okrakiem. Czy jest Pan w końcu za, czy przeciw?!

Pan Przybysz z Rochni, który nie jest związany z rolnictwem i wyraźnie tej dziedziny nie lubi. A przecież powinien wiedzieć, że gminny budżet składa się również z podatków rolników i to również z tych pieniędzy kazał sobie słono płacić, w poprzednich kadencjach, za remontowane dachy na budynku Ośrodka Zdrowia, GOK, wymianę okien w strażnicy, czy też glazury w łazienkach szkoły i innych budynkach. Chciałem powiedzieć Panu, że ja też przyłożyłem rękę do tego, aby powstały w szkole toalety. Między nami jest jednak zasadnicza różnica: ja zdobywałem na te łazienki pieniądze, a Pan je bezlitośnie wyciągał z gminy. Nie bądźcie zatem Państwo obłudnikami.

Z jednej strony czerpiecie korzyści, a z drugiej protestujecie przeciwko tym, którzy ich wam przysparzają.

Jako Polacy i mieszkańcy wsi musimy zachować rozsądek, a nie być zwykłymi populistami i dawać wodzić się za nos awanturnikom. Powinniśmy wspierać nasze rolnictwo, a nie je tłamsić i dusić . Myślę, że wiecie państwo jaka jest koncentracja hodowli we Francji, Niemczech, Anglii, Hiszpanii czy krajach Beneluksu. Maleńkie obszarowo kraje takie jak Holandia, Belgia, czy Dania są potentatami w produkcji zwierzęcej. To właśnie Dania dostarcza na nasz rynek trzodę chlewną, po tym jak poważnie ją u siebie ograniczyliśmy, właśnie podobnymi, niemądrymi protestami. Teraz to Duńczycy dyktują swoje ceny nam, jako konsumentom.

Myślę, że wiemy tutaj wszyscy, iż nigdy po wojnie, kiedy ciągle brakowało nam żywności, nie było takiej sytuacji, żebyśmy eksportowali tę żywność za kwotę 18 miliardów Euro, czyli blisko 80 miliardów złotych. Mamy także dodatni bilans handlowy, co znaczy, że o 10 miliardów złotych więcej eksportujemy czyli wywozimy niż importujemy czyli przywozimy. Musimy wiedzieć również o tym, że zapotrzebowanie na żywność rośnie. Chińczycy, Hindusi, czy też mieszkańcy Afryki, czyli największe populacje ludności, potrzebują tej żywności coraz więcej.

Czy chcemy zatem zlikwidować własną produkcję zwierzęcą, by potem w przyszłości importować ją czyli drogo kupować?

Trzeba cieszyć się z faktu, że eksportujemy zdrowe mięso drobiowe, wspaniałe produkty mleczarskie i zbożowe, a także smaczne warzywa i owoce. Ale żeby tak było nadal, trzeba tę produkcję, nie tylko podtrzymywać, ale i ją rozwijać. A to zawsze wiązać się będzie z jakąś tam uciążliwością. Na pewno jednak nie większą, jak przy produkcji wspomnianych nawozów sztucznych, paliw, celulozy, czy też wielu innych produktów syntetycznych. A przecież tej produkcji też nie chcemy wyeliminować, bo wtedy stalibyśmy się zieloną wyspą, na której może ładnie by się nam mieszkało, ale niestety niezwykle drogo żyło, bo wszystko trzeba byłoby sprowadzać z zewnątrz, czyli z zagranicy, niestety po bardzo wysokich cenach.

Tylko krótkowzroczni, nierozsądni, wręcz głupi ludzie tak myślą. Jestem przekonany, że w naszej gminie jest takich ludzi mniej niż więcej. Obym się nie mylił.

Zapraszam Państwa do dyskusji i zadawania mi pytań (pytania z sali nie padły - red.)



Autor: lm
Poleć znajomemu | Drukuj | Poleć na Facebook facebook
Komentarze
Wydawca portalu NaszaMława.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

dodał: ~mlawianka • data dodania: 2013-04-05
Panie Pośle na spotkaniu Solidarności w Mławie na pytanie jakie zarobki mają pracownicy w fermach odpowiedział Pan, to nie ja się tym zajmuję moja żona to prowadzi a teraz jest Pan tak dobrze zorientowany?!

dodał: ~n____n • data dodania: 2013-04-05
Nie mam się czego bać i czegokolwiek wstydzić. Nigdy ani ja, ani moi rodzice ... e Panie Kożlakiewicz Czy aby na pewno ma pan właściwy przekaz rodzinny ? Żyją pewnie jeszcze ludzie którzy doskonale pamiętają

dodał: ~qwerty • data dodania: 2013-04-05
Xawery,Twoj poziom wypowiedzi jest tak nadziany argumentami niczym sperka w kartoflach.Twoje gornolotne mysli siegaja najwyzszych szczytow gor Baltyckich, a ortografia jest tak wysmienita,ze nigdy nie osiagnie dna na metr ponizej mulu morza Karpackiego.A\'propos PGR-ow,one nie zniknely same,ktos im dopomogl.No i twoj bohater o tym powinien wiedziec najlepiej jak to sie robi.Konczac pozdrawiam bo nie zamierzam dalej sie kopac z koniem.

dodał: ~staw • data dodania: 2013-04-05
Troll to pewnie jakiś przydupas Pana K i nie tylko bo wszystko w superlatywach przedstawia.

dodał: ~qwerty • data dodania: 2013-04-05
Troll,napisales taka oto sentencje:\"Dopoki ktos nie udowodni nie powinien mowic,oceniac i oskarzac...\"A wiec nic mi nie wolno.Mam nic nie gadac,nie wydawac opini i oskarzac.Te 3kropki na zakonczenie maja swiadczyc,ze jeszcze mam dostarczyc krokodyla- wzorem Papkina- aby dotrzymac slubow.A te siano jest tylko przenosnia,ze twoje argumenty nie tylko w/w wymienione nie maja logicznej spojnosci.Ale oczywiscie ty wiesz swoje.Doceniam oczywiscie Twoj przyzwoity poziom wymiany pogladow.

dodał: ~jarunio wml • data dodania: 2013-04-05
Panie Posle,
jestem wstrząśnięty pana obłudą i bezczelnością w pana wystąpieniu. Wszystkie \"zasługi\" to pański - Święty obowiązek (wobec Narodu Polskiego - który pana wybrał) a nie wielka łaska... po to został pan posłem... Jeśli zatem tak bardzo ciążą panu obowiązki posła zawsze można zrzec się poselskiego mandatu... zyczę wielu refleksji.
ps. gdyby zechciał pan porozmawiac na w/w tematy podaje nr kont. 888 232 340

pozdrawiam jarek

dodał: ~maciek • data dodania: 2013-04-05
pan Koźlakiewicz ze wstydu powinien się schować

dodał: ~xawery • data dodania: 2013-04-04
gwerty...a czy ty chociarz wiesz jak sie jedzie do Korbonca,swych adwersarzy napychasz sianem....powinienes wiedziec ze dla ciebie to nawet pokrzyw szkoda,twe posty to obraz nedzy i rozpaczy,ale widocznie tylko na to cie stac...NIEUDACZNIKU; A TEJ WIEDZY nabyles chyba pracujoc w PGR:::BIALUTY;to pare kilometrow od Mlawy...nie zasmiecaj tego PORTALU;ZNIKNOL PGR::ZNIKNIJ I TY GAMONIU:::

dodał: ~Troll • data dodania: 2013-04-04
qwerty ja nie koń, siano mi nie potrzebne. Skoro Tobie po tym przeglądzie poprzestawiali klepki to sam po nie sięgnij.

dodał: ~qwerty • data dodania: 2013-04-04
Troll,wez na luz a w wolnych chwilach daj se siana.

dodał: ~Troll • data dodania: 2013-04-04
do XL nie staram się bronić, zachowuję zdrowy rozsądek. Dopóki ktoś nie udowodni nie powinien mówić, oceniać i oskarżać...

dodał: ~XL • data dodania: 2013-04-04
do Troll-uparcie stajesz w obronie człowieka,który kręci interes "Czarny iśmirdzący".Od posła mamy wymagać,aby jego działalność i zatrudnionych tam osób była na czystych zasadach.To co jest najgorsze na Zachodzie nie może tego kopiować nasz "łaskawy" poseł.Jak może być dobrze w Polsce,kiedy posłowie w ten sposób kręcą interes.

dodał: ~Troll • data dodania: 2013-04-04
Dziś nie trzeba walczyć z komuną bo wszak jej nie ma. Za próbujesz walczyć z ludźmi przedsiębiorczymi choć tych jest niewielu. Ale w sumie po co nam tacy ludzie, prawda? Co do oleju to chyba spuścili i zapomnieli uzupełnic. Pozdrawiam Szanownego Kolegę.

dodał: ~qwerty • data dodania: 2013-04-04
O przepraszam panie Troll, raz wyjechalem do Korbonca.Widze,ze chcesz zjesc jablko i miec jablecznik.Chociaz mieszkam w 'zapyzialej' Eurpie,to nie dam sie przekonac,ze praca i branie zasilkow dla bezrobotnych to dobry pomysl.Oni w przyszlosci beda na nasz koszt otrzymywac zasilki socjalne.A co do mojej glupoty,to mialem przeglad tech.W glowie mi przewiercili dziure,patrzyli na olej.Wszystko w porzadku.Nawet wymiana nie byla potrzebna.Pozdrawiam i zycze owocnej walki z komuna czyli z nikim.

dodał: ~Troll • data dodania: 2013-04-04
c.d. Szkoda, że nie walczyłeś z komuną, szkoda, że nie walczysz z bezrobociem, nie tworzysz nowych miejsc pracy. A świat już tak jest skonstruowany, że nie każdy może chodzić w białej koszuli i garniturze.

dodał: ~Troll • data dodania: 2013-04-04
qwerty z twoich wypowiedzi to wątpię, że kiedykolwiek wychyliłeś nos poza Mławę. Ja pracowałem zagranicą i nie była to praca na umowę o pracę, brak jakichkolwiek świadczeń lekarskich. I nie było to w zapyziałej Europie borykającej się z kryzysem. W USA też pracują ludzie na czarno. Są ludzie na zasiłkach. A walczyć to możesz z własną głupotą.

dodał: ~qwerty • data dodania: 2013-04-04
Anonymous.domyslam sie,ze mojej odpowiedzi do 'rozsadnej'nie zdazyles przeczytac odpisujac do mnie.Wiec powtorze.Jest to barbarzynstwo,zeby w srodku Europy stworzyc takie prawo,ktore promuje fikcyjne bezrobocie.A tworca takiego prawa jest nasz bohater.Ja nie korzystam z zasilku dla bezrobotnych a piszac takie komentarze staram sie walczyc z patolgia sztucznego bezrobocia.Korzysci faktyczne z tego ma pracodawca a my ponosimy koszty.

dodał: ~Troll • data dodania: 2013-04-03
Niech wkroczy. Rozne kontrole co rusz sie pojawiaja dzieki zyczliwym ludziom. SB

dodał: ~balon • data dodania: 2013-04-03
inspekcja pracy niech tam wkroczy !

dodał: ~roberto • data dodania: 2013-04-03
dlugo posel zwlekal z odpowiedzia w koncu postanowil powolac sie na Najwyzszego choc i On nie oswiecil go w kwestii kto w koncu inwestuje brat zona czy bratankowie a moze siostrzency za to przyznal ze nie jest w stanie utrzymac smrodu w granicach fermy jak to wczesniej twierdzono a posel zapracowany w sejmie czasu biedak nie ma ledwie uda mu sie czasem posprzatac po trzodzie sasiadow i jaki dobry z niego czlowiek daje prace pomaga potrzebujacym inwestuje w droge poprostu filantrop

poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna wszystkich komentarzy: 107
autor:
e-mail:
treść:
Wpisz kod: Pomiń czwarty znak.

Sonda

Nie ma aktualnie żadnych aktywnych sond.


Nasza strona wygenerowała już odsłon